- Taaak, już ostatni raz goszczę na malutkim boisku malutkiej podstawowej szkoły w Dniu Sportu .Kaori jest już w szóstej klasie.Trochę smutno, gdyż kończy się coś znanego, oswojonego.Przed nami następny etap wtajemniczenia w Japonię-gimnazjum.
- Za szóstym razem ciągnięcie liny poszło mi całkiem dobrze -to znaczy czułam, ze JA TEZ ciągnę i do zwycięstwa czerwonych się przyczyniam.
- Dzień Sportu to nie tylko walka na punkty zawodników drużyny białych i czerwonych, duża część zajmują układy gimnastyczne do muzyki . Tradycyjnie pod koniec imprezy występuje orkiestra maszerujących szósto- i piątoklasistów. Piątaki graja na flecie, a wśród szóstaków toczy się prawdziwy boj o to, kto będzie na czym grał.
- Najpierw zapisuje się chętnych na każdy instrument. Wszyscy dostają zapis nutowy swojej partii i ćwiczą w domu, po paru dniach nadworny nauczyciel muzyki przeprowadza egzamin kwalifikacyjny. Kaori i Yuuki na bębenek mały dostali się jako dwoje z siedmiorga chętnych. Minami i Taiga na średnim bębenku podobnie, Yuuka na tam tamie miała jedna rywalkę. Riunosuke na wielkim bębnie grał dzięki temu, ze był lepszy od dwóch innych doboszy, a każdy w domu bębnił ZAWZIĘCIE, co własnousznie poświadczyć mogę...
- http://www.youtube.com/watch?v=LY9P0Fk9_XM
niedziela, 30 maja 2010
Do sześciu razy sztuka...
Subskrybuj:
Posty (Atom)