środa, 25 lutego 2009

Polonijnie familijnie w ambasadzie



  • Dostalam piekne zdjecia. Pamiatka z warsztatow kaligrafii.
  •  Wklejam wiec jedno.

sobota, 21 lutego 2009

Obiad z widokiem

  • Moje drogie panie z sobotniego klubu języka angielskiego zaraz po zajęciach zebrały się  na lancz .
  •  Zaprosiła nas pani Hongo, abyśmy wspólnie mogły podziwiać kwitnące w jej ogrodzie mimozy. 
  • Spędziłam dwie godziny w jakiejś niszy Czasu, cudownie otulonej Słońcem.

sobota, 14 lutego 2009

Lato, ejze ty!

  • Tej soboty stało się lato. Polskie, z wietrzykiem, suche.
  • Piec minut rowerem z domu mamy ogród Botaniczny Koishikawa .
  • Zapraszamy na piknik pod wiśniami, Śliwami,wsród iglastych i przyjdą tez łaciate i pstrokate i okruszki im damy!



Wczesna odmiana wisni

Nasze ukochane drzewo-znane z filmu TOTORO-kamforowe

piątek, 13 lutego 2009

"Próby i prupki"


"Próby i prupki" bo mamy, bo raz pierwszy mikrofale-piekarnik.
Mistrzem ceremonii Guzików obsługi na razie jest Japon. Ja oporne, krnąbrne i nieelastyczne umysłowo stworzenie, nadal pewna ręka obsługuje tylko podgrzewanie mikrofalowe..
  • Tak wiec ryba na parze,  mielone i nowosc-pierwsze ciasteczka...twardawe, ale pierwsze takie, ja w ogóle nie pomagałam w TWORZENIU(rzecz jasna organizacja miejsca pracy i  sprzątanie  piekarzy nie absorbowało...)
  • oto nasze, tzn. ICH Japona i Kewpie, walentynkowe ciasteczka, z których te nie przypalone i nie za cienkie i nie za dziwne w kształcie i nie wygladajace na obgryzione czyli mniejszosc, zostały rozreglamentowane jak na kartki zywnosciowe-po cztery dla koleżanek i nauczyciela wychowawcy(kawaler,młody!)
  • I poszły dzis do szkoły.

niedziela, 8 lutego 2009

Polowinki doroslosci

  • W szkole dziesięciolatki beda obchodzić "połowinki doroslosci" -"nibun no ichi seijinshiki". (Japońska dojrzalosc= lat 20). Przygotowania rozlozono na Nowy Rok, kiedy to rodziny się spotykają, biesiaduja, duzo wolnych dni i mozna popytac dorosłych o osiagniecia pierwszej dekady życia, he he .
  •  Wybralysmy po jednym zdjęciu na jeden rok zycia i Kaorina opisała w paru zdaniach, co w danym roku bylo dla niej najważniejsze, albo najprzyjemniejsze, czego nowego się nauczyła, co ważnego przezyla.
  • Prezentacja prac i zdjec na uroczystości połowinek. A w domu -szanowni goscie z tortem, i STO LAT, STO LAT!!!

sobota, 7 lutego 2009

A w szkole polskiej...



  • Warsztaty kaligrafii...
  • Dzieciaki zadowolone, podkoszulki pięknie wymalowane .Tylko...dlaczego na zajęciach z języka polskiego? 
  • Szkółka polska to raptem dwa spotkania w miesiącu, po dwie godziny każde, w tym przerwa półgodzinna na podwieczorek.
  • Wdzięczna jestem za wszelkie atrakcje, ale zależy mi bardzo na zwykłych zajęciach, z poznawaniem gramatyki języka, który nie jest łatwy, nie jest często używany i daleko do określenia go ojczystym, gdy do Polski jeździmy co trzy lata, na krótko.
  • Fakt, że Kaori mówi po polsku graniczy z cudem. Im jest starsza, tym jednak niechetniej godzi się na tłumaczenie swojego Świata na język polski...za trudne...

poniedziałek, 2 lutego 2009

Szparka sekretarka,sprzataczka,bibliotekarka...


  • Uwielbiam porządkowanie, sortowanie, pakowanie, układanie, ręcznie robione pocztówki,wyklejanki, lubię ładnie i kolorowo i ... dlatego kocham japońskie OBENTO czyli pudełeczka z lanczem.
  •  Nie umiem gotować, jestem wszystkożerna, wiec nie za bardzo interesuję się smakiem tego co zamierzam zapakować, (zresztą, czy można zepsuć smak ogórka i kiełbasek i kukurydzy?) ułożyć, wkomponować, wcisnąć, po prostu bawię się wyśmienicie segregując!
  • Cokolwiek by nie wrzucić i tak  w pudełku ciasno upakowane jakoś inaczej, smaczniej wygląda...
  • A oto dzisiejszy lancz dla mnie do pracy i dla Kaori do świetlicy. Jest to tzw. lancz z niczego, bezzakupowy, resztkowy.
  •  Jedyna potrawa w nim a nie produkt gotowy, to  jajecznica oraz ta brejka w górnej części pudełka z lewej-jest to reszta tzw.MABODOFU
  • W sobotę szkoła  zaprezentowała Akademię Muzyczną więc przeniesiono dzień wolny na dziś. Gdy nie ma lekcji, nie ma też obiadków szkolnych ale  czynna jest świetlica, zbawienie dla pracujących rodzicieli.

niedziela, 1 lutego 2009

" A kiedy dom będę miał "

  • "-  to będzie taki koniecznie! "
  • Drewno-miodowo  i ciepło, pomarańczowo, duzo słońca, schodów i miękkich wykładzin. Na zdjęciu eksperymentalna zmiana koloru i notoryczny brak ostrości. Podoba mi się.
  • Kasiu Kochana, dziękujemy za przednia gościnę!