wtorek, 29 kwietnia 2008

Doro dango


  • Pierwszy dzień w sam raz na spotkanie w piaskownicy, cieeplutko, miło nie duszno ani wilgotno, co nas niestety niebawem czeka..
  • a Tsuyoshi kun ulepił pierwsze w życiu doro dango-błotną kule.
  • a współczesne przedszkolaki japońskie potrafią lepić takie kule parę dni, polewać woda, suchym piaskiem, powiększać dolepiając nowe warstwy, suszyć, polerować...
  • Zreszta jak widac z netu nie tylko przedszkolaki. Można polerując i dokładając rożnych rodzajów ziemi stworzyć kule o wzorze marmuru, kolorowe( zdjęcie nr 7), bawiąc się miesiącami!!!!

niedziela, 27 kwietnia 2008

Prawoslawna Wielka NOC w sercu Tokio

Sobota ,godzina 23:20 Ochianomizu,Tokio.

Świętowanie Zmartwychwstania rozpoczynają Popi ustawiając się w kierunku wejścia, by przejść razem do środka i rozpocząć modlitwy.

Uroczyste wyniesienie symbolicznego Grobu Chrystusowego za ikonostas

Jeden z popów w trakcie obchodzenia bocznych ołtarzy


  • Święconka! jest i tu w zwyczaju!
  • Królowały wieelkie lukrem polewane wysokie baby, pieeknie zdobione pisanki.
  • Zdjęcia zawdzięczam-WSZYSTKIE-te i następne, mojej drogiej KASI.(Buźka!)

PROCESJA




  • W tym roku przybyło znacznie więcej ludzi.
  • Zarówno wiernych prawosławian, jak i chrześcijan innych obrządków
  • oraz wszelkich innych Nocnych Markow pragnących uszczknąć trochę z życia cyklicznego, kontemplatywnego, rytualnego, przejść się w procesji ( w tym roku o wiele dłuższej-poza cerkwią,ulicami wokół!) poświęcając całą uwagę temu by utrzymać kapryśny płomień świecy przy życiu, wsłuchując się w cudowny, rzadki w Tokio dźwięk-
  • DZWONÓW

czwartek, 24 kwietnia 2008

Dawno dawno temu

  • Zebrało mi się na wspomnienia w ten kolejny nie słoneczny dzień .
  • Czasy przed-blogowe.
  • Rok 2005, gitarzystce wypadają zęby mleczne.

środa, 23 kwietnia 2008

Wizytacji ciag dalszy

  • Oto rozgrzewka na WF-ie.
  • Szykują się jakieś zawody bo połowa ma już czapeczki na druga stronę wywrócone

A to klasa szósta. Wystawka prac z kaligrafii


  • Wejście do szkolnej biblioteki, tablica ogłoszeń: i prezentacja ciekawych książek
  • Dzieci nazwały bibliotekę: "JOMU JOMU NO MORI"-(jomu-czytać, mori -las)

Zajrzyjmy do szkoły

  • Dziś dzień wizytacji w szkole. (Malwi! we wrześniu liczę na opowieść o szkole Antosia!)
  • Czwarta klasa. Dzieciaków chmara -36 szt.

  • W kolorowych woreczkach są serwety na biurko.
  • Klasa w porze obiadu zamienia się w stołówkę, zsuwa się po sześć jednoosobowych biurek w jeden duży stół jadalny .
  • W torbach na zamek sprzęt na zajęcia plastyczne.

Biurko Kewpie.
  • Po prawej zeszyty i książki, rano przyniesione i wyjęte z tornistra
  • po lewej na stałe w szkole zostawiane przybory szkolne-piórnik, kredki, klej, nożyczki itp.-na dłuższe przerwy( nowy rok, letnie wakacje) obie części składa się w podręczną plastikową teczkę i zabiera do domu
  • Wiszą z boku ścierki -jedna do biurka, druga do podłogi.
  • Na WF- ie ćwiczą różne sposoby "skakankowania", stąd skakanka w klasie.
  • Biurko-stoliki jak widać dobierane są stosownie do wzrostu ucznia.
  • Na oparciach lub na siedzeniach, kaptury przeciwpożarowe. Maja chronić głowę. Na szczęście nie musiały być dotąd użyte inaczej, jak tylko podczas ćwiczeń.

Nowy nauczyciel. Po raz pierwszy PAN. Lekcja japońskiego.


UFF, nie zdążyły wszystkie zrobić tego nieuniknionego V.


niedziela, 20 kwietnia 2008

Karnawał na lodzie( dla tych, co maja forsy jak lodu)


  • Nie mogę uwierzyć, ze dwugodzinny pokaz jazdy figurowej może kosztować rodzinkę zaledwie trzyosobowa tyle, co miesięczny czynsz za mieszkanko w Saitama, a za kawalerkę w Tokio. Doliczmy dojazd i jakieś jedzonko.
  • Japon przypomniał mi, ze kiedyś dawnymi czasy obdarzono nas bilecikami za 40 tysięcy na osobę, na zapasy sumo.

Wysiedliśmy. Arena, a tam i tez Muzeum Lennona. W tle szinkanseny zasuwają.

  • Zdjęć w czasie występu robić nie wolno.
  • Zakazu przestrzegania pilnują ciecie siedzący tyłem do lodowicha wpatrzeni bacznie w tłum.


żeby ślicznie było parę obrazków wklejam, NIC no kurka NIC nie widać, ale kolorowo co nie?




BAAARDZO MIŁO ZA DARMO BYŁO.
  • Ale tak zwane GRANDE FINALE takie znowu grande się nie widzi, zwłaszcza gdyby przyszło za nie płacić...
  • Tylko dzięki wyraźnej spontanicznej akcji jednego Amerycaja(mój Faworyt ), ludzie mieli trochę więcej grupowej zabawy na koniec
  • (choć zanim reszta skumała i wróciła na lód troszki to trwało..)

sobota, 19 kwietnia 2008

Deszczowe dni

  • Kaori bawiła się w "Króla Lwa". Monumentalna scena!
  • Za wysuniętą królewską skałe służyła moja ulubiona książka z dzieciństwa, którą teraz czytamy na dobranoc:
  • "Hultaj"Sterling North, o jednym roku,1918, w życiu amerykańskiego dwunastolatka, wśród zwierzaków, przyrody, w małym miasteczku. Na podstawie powieści powstał film Disney'a oraz japoński film animowany


  • A potem spacer ,Kaori zrobiła zdjęcie naszemu ukochanemu drzewu, które zachwyca nas tym, ze wśród wąskich uliczek Tokio pozwolono mu rosnąc w miarę rozłożyście!
  • Co prawda, raz zostało przycięte, ale i tak jest wyjątkiem wśród kikutów, które rosną pośród kabli wzdłuż ulic...
  • Jest to drzewo kamforowe-kusu no ki, bohater bajki "TOTORO"
Spacerowaliśmy- wyjątkowo- na nogach własnych,
po drodze pozdrawiając wysłużonych przyjaciół:



Pomysl na sniadanie


ryż z keczupem, szynka, cebula, zielona papryka; zawinięte w cieniutko usmażone jajco

poniedziałek, 14 kwietnia 2008

Rysunki

  • Uzyskałam zgodę autorki na prezentacje rysunków sprzed trzech lat.
  • Po za rysunkami są też pierwsze prace domowe i dzieła sztuki ze szkolnych zajęć plastycznych.

niedziela, 13 kwietnia 2008

U rodzinki w samo poludnie

Pewnej naszej drogiej znajomej wypadły oto pierwsze "japońskie", wiec zaciągnęliśmy ja do siebie zapchaliśmy ją typowym kremowo truskawkowym miksem ciastowym i życzymy jak naj ,NAJ NAAAJ przeżyć,przygód i wspomnień!


sobota, 12 kwietnia 2008

Po lekcji polskiego w Pieknym Ebisu


  • Dwoje uczniów po lekcjach, zauroczonych dworską atmosferą Ebisu Garden Place, wieczorową porą, zamieniło się nagle w Ich Książęce Moście !!!
  • (Uczciwie przyznać należy, że szkic schodów autorka obrazka zamówiła u K.K )
  • Lekcje polskiego przy ambasadzie polskiej odbywają się od marca, co dwa tygodnie, w sobotnie popołudnia, między 16 a 18.
  • Na razie to przymiarka, próba szkoły, która od września 2008 ma zacząć swój pierwszy pełny rok szkolny. Dzięki paniom Małgorzatom- pani Nowakowskiej-specjalistce od nauczania początkowego oraz pani Wasylczyszyn-od logopedii, dzieci maja ciekawe zajęcia dobrane do ich poziomu językowego.

niedziela, 6 kwietnia 2008

Styczek w Tskuba

  • Słoneczny styczek. Tak nazywam niekiedy czas określany jako "łiikend".
  • Oto sobotnie przedpołudnie, płaczące wiśnie, sidarezakura...


A czy łabędzie od zawsze róg na głowie miały?



Kwiaty jeszcze nieprzekwitłe a jasnozielone listki tak duże-czy to inny rodzaj drzew wiśniowych?
Wyróżniały się na tle puchatej chmurzastej bieli innych drzew.