skip to main | skip to sidebar

szipporoki

sobota, 2 lutego 2008


  • No a dalej bylo rowerowo i to o wiele dluzej niz do Kappa, towarzystwo sie rozleniwilo ,pasa popuscilo,wiec wzdluz rzeki na okretke ,zawijasami,krecilismy sie po Tokio do zmierzchu.
  • Tego dnia kolacji nie bylo...ale zdaje mi sie, ze przez sen slyszalam jakies kuchenne dzwieki..


Autor: Mikesz o 08:23

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Znajomi

  • Jacek

Linki

  • swiat arabski
  • kolorowy swiat
  • codziennna japonia
  • Blue Lotus
  • Anna
  • AKA

Archiwum bloga

  • ►  2010 (4)
    • ►  maja (1)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2009 (47)
    • ►  grudnia (5)
    • ►  listopada (2)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (5)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (6)
    • ►  lutego (8)
    • ►  stycznia (7)
  • ▼  2008 (105)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (7)
    • ►  września (6)
    • ►  sierpnia (6)
    • ►  lipca (5)
    • ►  czerwca (12)
    • ►  maja (10)
    • ►  kwietnia (15)
    • ►  marca (15)
    • ▼  lutego (9)
      • Wczorajszy Dinerrrrek
      • Polski balwanek
      • Seria z Sowa
      • Szkola, jezyk japonski, klasa trzecia
      • Zakupy
      • Wyprawa do Kappa Zushi !!!
      • Bez tytułu
      • Desery majestatycznie przesuwajac sie szepcza:"bie...
      • No a dalej bylo rowerowo i to o wiele dluzej niz d...
    • ►  stycznia (13)

O mnie

Moje zdjęcie
Wyświetl mój pełny profil
 
Locations of visitors to this page