środa, 20 lutego 2008

Seria z Sowa


Sowa sie przeziebila.Nauczycielka odpisala"Odajdzini"-szybkiego powrotu do zdrowia!

wtorek, 19 lutego 2008

Szkola, jezyk japonski, klasa trzecia



  • Oto "Seria z sowka"-mini rozmowki na marginesie testow...Sowa jest juz wydrukowana, nad nia umieszcza sie punktacje, ale dodatki -to uczniowskie figle
  • Kontakt nauczyciel-uczen kwitnie, za duzo czasu ma widac moje dziecie na lekcjach...
  • Do drugiego imienia-Julia, sama sobie dobrala znaki...


Walentynkowy blues sowi czyli -osowienie?
Samochwala na galezi siedziala i tak opowiadala:"No,Kobayashi,niezle,niezle.."

czwartek, 7 lutego 2008

Zakupy

(Nieco MakaBrrrycznie)
  • Sprawdzamy wytrzymalosc siatek z supermarketu LIFE, gdzie wydajemy pol kasy naszego zycia.
  • A wiec 26 kilo spokojnie mozna uniesc.Uprzejmie prosimy o nie posadzanie sieci sklepow "Life" o handel zywym towarem.

sobota, 2 lutego 2008

Wyprawa do Kappa Zushi !!!


(prace uczniow klasy czwartej SP Sugamo)
  • Ponad pol godziny drogi w jedna strone, rowerem, oczywiscie.
  • Ale wlasnie taka forma wycieczkowa powoduje, ze wyglodniali i zziebnieci i zmeczeni, tym bardziej delektowac sie beda atrakcjami przybytku KAPPA, gdzie wszystkie talerzyki z sushi, tradycyjnie dwa na jednym, sa za stowke!! Tak!! Jedyne sto jenow, a w tygodniu nawet 90 !
  • ZE CO?, ze ryba zimna, zmrozona nieprzytomnie lezy na ryzu??! Zdarza sie... ale zamowic, odlozyc i poczekac mozna, technike se opracowac, plan jakis wesoly stworzyc i juz minusow nie ma! Bo czy wypada marudzic w stujenowcu???
  • No wiec zamawiamy, na ekranie, co by do nas szinkansen przyjechal, choc mozna brac z dolnej tasmy, ktora leci przez cala restauracje


Mniam

Desery majestatycznie przesuwajac sie szepcza:"bierz mnie! slodko ci bedzie!"




  • Osiem talerzykow na osobe, gdzie to moje dziecie zmiescilo osiem talerzykow???Plus deser.
  • Dodatki nie sa po sto ale tez niewiele wiecej: miso shiru, albo tonjiru-z wieprzowina i warzywami; albo owoce, lody, ciacha, przesuwaja sie piknie przed oczami, plyna, kusza...
  • Moze i fakt, ze jedzenie bogiem bywa ale od rozkoszy podniebienia do nieba przynajmniej po polsku niedaleko, wiec siegam po kolejny spodek...

  • No a dalej bylo rowerowo i to o wiele dluzej niz do Kappa, towarzystwo sie rozleniwilo ,pasa popuscilo,wiec wzdluz rzeki na okretke ,zawijasami,krecilismy sie po Tokio do zmierzchu.
  • Tego dnia kolacji nie bylo...ale zdaje mi sie, ze przez sen slyszalam jakies kuchenne dzwieki..