skip to main |
skip to sidebar

- Stare biurka oddano na rozpalke, a z nowymi dostawca sie spoznia!!!Klasa czwarta semestr drugi, wrzesien zaczal sie wlasnie tak!!!
- Uwierzyliscie?
- Dzieciaki beda zaraz eksperymentowac strzelanie gabczastymi nabojami z plastikowych rurek i dlatego wyniesiono biurka z klasy, by po zapisaniu przypuszczalnych wynikow szybko przejsc do samego doswiadczenia z powietrzem jak sila napedowa .Wesolo bylo!
- Rodzice zostali zaproszeni na obserwacje lekcji z przedmiotu "Nauka"
- a pozniej wyszlismy na korytarz poogladac wakacyjne dziela sztuki wykonane w ramach "pracy na temat dowolny"-zachwycil mnie ponizej zamieszczony kalejdoskop. Pudelko,wypelnione wygietymi paskami odblaskowej folii, dno wyklejone nakladajacymi sie na siebie przezroczystymi kolorowymi foliami i tajemnicza gladka gora pudla z bibuly-wystarczy troche slonca i czary mary!-wykonanie-10letni uczen klasy piatej:
- Tofu twardsze schłodzone w kostkach podac na liściach salaty i polac sosem sezamowym.
- Daikon pokroić w atrakcyjne paski i tez schłodzony podac z rzeżucha na salacie, tez podac jakiś sos ,tzn. dressing do wyboru.
- Kotleciki- odsączone z wody tofu i mielony kurczak plus posiekane naganegi-mozna chyba zamiast tego cebulki uzyc, sos kupny wg uznania albo se zrobić jaki miesnolubny soso.
- Z tylu inari zushi-omińmy to nie wiem czy da się w Polsce znalezc aburage,czyli smażone tofu,w które jak w worek wpakowano ryz z warzywami z odrobinka octu.
- Ale za to miso pasta wymieszana z majonezem i w tym wymuskać sobie swiezego ogórka, kawałki liści kapusty surowej, gotowane brokuły lub szparagi - to da się zrobić. Na zdjęciu nie widać pasty-stoi w białej miseczce obok ogorkow z kapusta, z tylu.
- Pastę z miso proszę uzyc w proporcjach pól lyzeczki pasty na dwie trzy lyzeczki majo.
- Na końcu stolu-rolada z jajka do niej podano starty swiezy daikon polany sosem sojowym.Naklada się tego troszkę na kawałek pasek jajkowej rolady paleczkami i hop do buzi.
- Obiad podala i sama wyszykowała znajoma Tosziego Kayochan. Gochisousama deshitaaa!

- Tesknimy do Kaoriny, bo nie mamy z nia kontaktu .
- Komorki zabronione.
- No i dobrze, niech się dzieciaki nie rozpraszają, niech poczują się daleko ,w podroży, sam na sam ze soba i nowa sytuacja.
- A ja tymczasem wkleje sobie sentymentalnie jedno zdjecie z pory deszczowej.


- Dzieci z astma, jak Kaorina, maja co roku, w ramach ubezpieczenia zdrowotnego darmowy basen-kurs pływania 12 lekcji oraz... zgrupowanie letnie w miejscowości wypoczynkowej!!!hurra!!
- Nocują w hotelu zarezerwowanym dla użytku mieszkancow z naszej dzielnicy. Kazda dzielnica Tokio ma swoje- tańsze niz ogólnodostępne-miejsca wypoczynku poza metropolia.
- Symboliczne 5 tysięcy jenów za cały wyjazd...zwykle wakacyjny obóz 3,4 dniowy kosztuje 150 tysięcy...a na specjalnym, jak ten , dla dzieci chorych dochodzi opieka lekarska i pielęgniarska-jedzie 5 ciu lekarzy na 40cioro dzieciaków.
- Jak Kaorina zrobi jakieś zdjęcia (o ile nie zapomni, ze ma aparat!!) to wkleimy..
- uwaga, uwaga na rower po prawej-weteran wielu wypraw "Tokyobybike"-owych..tym razem tez pomogl. Z tylu wladowalam plecak duzy, z przodu maly, na siodełku ja, a przede mna na koniuszku siodelka przycupnieta, z nogami na ramie - Kwepie. Policja jakos nie goni, za to gdybym bez swiatelka noca jechała to beda meczyc!!!