
- Przemawia nowa Pani Ambasador -Jadwiga Rodowicz, a obok pasterz dusz naszych Ojciec Pawel, Dominikanian, ktory poblogoslawi "nas i te dary, ktore spozywac bedziemy"
- A tu nasza Wieczerza . Nie ma mowy o barszczu, karpiu, i innych polskosciach .Lepiej nie pytajcie co jemy hmm, jak widac wjezdza na stol polska salatka, reszta niech bedzie milczeniem...Aby nie obrazic ortodoksow kulinarnych...
- Bardzo milo rodzinnie, spokojnie, zwlaszcza, ze prezenty NIE byly kulminacja wieczoru, spedzilismy wspolnie ten czas.(Kaori kupila sama sobie ksiazke, swiatecznie zapakowana trafila pod choinke, Toszi kupil sobie sam trampki, slicznie zapakowane trafily pod choinke, a niespodzianke mialam tylko ja- dostalam prezent kupiony przez nich-kalendarzyk)
- Nasza corka w wieku lat 9 i 10 miesiecy przestala wierzyc w Mikolaja!









