sobota, 5 stycznia 2008

Tokyo by bike




praca ucznia klasy czwartej SP w Sugamo

  • To sie nazywa przystosowanie-zamiast nog mam kola.Teren wokol sprzyja pedalowaniu.Wolam radosnie do rodzinki:"Idziemy na spacer ?" i juz rowery osiodlane.Tylko do najblizszego sklepu SIE IDZIE , idzieniem takim zwyklym jak poczta zwykla,bo sa schody i sciezynka na skroty.No pociagami tez trzeba czasem jezdzic,szkoda,ze rowerow nie mozna zabierac...
  • Bedzie wiec rowerowo.
  • 5 stycznia udalo nam sie na pare godzin zabrac nogi starym znajomym,az dwie pary,(jakos to przezyli,choc rasowyTokijczyk bez roweru chocby na troche:nie -do -wyobrazenia) i przytwierdzic innym nowym znajomym-Agacie i Radkowi.


Brak komentarzy: