- Mamy hopla na punkcie pewnych "karakta gutsu"- czyli bohaterów rysunkowych a dokładnie chodzi o dwie świnki-czarną i białą.
- W tym roku nawet tort urodzinowy ... Tylko CZEMU u licha ta czarna ma szwy?? Uciekła z uboju? Miała być piękna i apetycznie gładka, a wygląda jakby z wojny wróciła ... za trzy tysiące z kawałkiem mogliby ją trochę silikonem podretuszować!
- Obok tortu i kwiatów pozują rekwizyty (proszę podziwiać -to moje dzieło)
- chorej na GRYPĘ (zwaną na naszych wyspach elegancko: INFLUENZA) Kaorinki, która miała być dziś wrożką na balu karnawałowym w szkole polskiej w Ambasadzie.
- Zamiast czarować tam, machnęła esy floresy w powietrzu nad tortem z poturbowaną czarną świnką: "Bądź pyszny!"
I był zniewalająco pyszny!
PS. czarna smaczniejsza (wiadomo: kurobuta jest w cenie!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz