- Uwielbiam porządkowanie, sortowanie, pakowanie, układanie, ręcznie robione pocztówki,wyklejanki, lubię ładnie i kolorowo i ... dlatego kocham japońskie OBENTO czyli pudełeczka z lanczem.
- Nie umiem gotować, jestem wszystkożerna, wiec nie za bardzo interesuję się smakiem tego co zamierzam zapakować, (zresztą, czy można zepsuć smak ogórka i kiełbasek i kukurydzy?) ułożyć, wkomponować, wcisnąć, po prostu bawię się wyśmienicie segregując!
- Cokolwiek by nie wrzucić i tak w pudełku ciasno upakowane jakoś inaczej, smaczniej wygląda...
- A oto dzisiejszy lancz dla mnie do pracy i dla Kaori do świetlicy. Jest to tzw. lancz z niczego, bezzakupowy, resztkowy.
- Jedyna potrawa w nim a nie produkt gotowy, to jajecznica oraz ta brejka w górnej części pudełka z lewej-jest to reszta tzw.MABODOFU
- W sobotę szkoła zaprezentowała Akademię Muzyczną więc przeniesiono dzień wolny na dziś. Gdy nie ma lekcji, nie ma też obiadków szkolnych ale czynna jest świetlica, zbawienie dla pracujących rodzicieli.
poniedziałek, 2 lutego 2009
Szparka sekretarka,sprzataczka,bibliotekarka...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
Dziękuję za zaproszenie! Obiecuję, będę wpadać, by przypomnieć sobie Twoja naturę ;-)) Nie zmieniłaś się!! To super!
A co do sortowania...
Ja mam zawsze problem z "papierami", choć zawsze sobie mówię, że tym razem wszystko będzie w oddzielnych teczkach ;-)) ale po jakimś czasie mam taki melanż, że nie mogę się odnaleźć.
Twój posiłek wygląda pysznie, kolorowo!
Ułożyłaś wszystko cudownie ;-) Też byłabym wszystkożerna, a przynajmniej spróbowałabym wszystkiego. Smacznego!!
Ewa
Prześlij komentarz