Wisnie robia nas w konia , a mlode kloniki takie cudnie delikatne zielone
a wiec alternatywne Happami!
- Nasze dzieci mialy dwa lata, a my wspolnie,w szostke, je pasalysmy w lokalnych parkach, na laczkach ogrodow, w brodzikach...nazwalysmy sie "peek-a- boo" po polsku, na moja czesc.
- Dzis po latach zaciagnelysmy nasze dziesieciolatki do powszechnie znanego ogrodu przy Shinjuku Sanchome, niektore z nas dojechaly spoza Tokio wiec bylo wygodnie.
- Tesknilysmy do dwoch "Akukanek", jednej w Osace, drugiej na Kyusiu.
1 komentarz:
Happami! :D Na szczescie juz zaczynaja rozkwitac. Na przyszly weekend beda w sam raz. :)
Prześlij komentarz