niedziela, 20 września 2009

Pora pieszych wycieczek





4 komentarze:

Ewa pisze...

Bardzo ładny widoczek z tymi czerwonymi kwiatami, nawet nie wiem, czy to są kwiaty, ale wyglądają bardzo ładnie...
A spacer pośród tych drzew i korzeni.... jak na innej planecie...
Pozdrawiam serdecznie Krysiu z bardzo jesiennej Polski, ostatnio "skąpanej w deszczu", mgłach i niezbyt przyjemnej mżawce. Wiesz dwa dni była już nawet zima, w połowie października spadł śnieg, niektóre miasta sparaliżowało... To było dziwne uczucie, 14 października sypało jak na Boże Narodzenie...
Pozdrawiam!!

Mikesz pisze...

W moje urodziny? No nie zima w Dzien Nauczyciela!Kwiaty te rosna jesienia dziko wszedzie ,nazywaja sie...

Mikesz pisze...

...lycoris radiata-red spider lily
byly kiedys sadzane na obrzezach pol uprawnych
nazywaja sie tez po jap."equinox", bo pojawiaja sie wlasnie w tym czasie przesilenia jesiennego, a ze czesto tez w okoliach cmentarzy,swiatyn wiec kojarza sie z przemijaniem

Ewa pisze...

To bardzo ładna nazwa, choć trochę długa... :)
postaram się zapamiętać tę krótszą wersję "equinox", czy to słowo oznacza właśnie "przemijanie"?

Wiem, że bardzo spóźnione, ale najserdeczniejsze życzenia Krysiu!!
Z Twoich zapisków wiem, że obchodzone są bardzo uroczyście 10 urodziny, pamiętam tort Kaori... Pozostałe rocznice urodzin też świętujecie? też miałaś tak smakowity torcik?
100 lat 100 lat dla Ciebie!!