Tak to dziś własnoręcznie i cudzonożnie (stóp obu użyczył pan Hiroshi) zrobiłyśmy sobie ryżowe dekoracje noworoczne na drzwi . Nie później niż 30 grudnia zawiesimy i nie później niż 7 stycznia zdejmiemy.Tak jest prawidłowo, jak sadzi Hiroshi, a mi się nie chce zgłębiać tematu wiec mu zaufam....
Niech wszystkie bóstwa opiekuńcze nam w roku przyszłym a i teraz przychylne będą, a amulet nasz niech złe moce odpędza .
1 komentarz:
Podoba mi się neologizm "cudzonożnie" :))
Niech moc tego amuletu działa nie tylko w tym okresie!!
To coś podobnego do wieńców bożonarodzeniowych zawieszanych na drzwiach u nas w domkach jednorodzinnych :) tyle że tu pewnie stanowią przede wszystkim tylko ozdobę świąteczną.
U nas zima aż trzeszczy pod butami, ostatnie dni są bardzo mroźne, nawet za bardzo ;) i białe.
Widoki są śliczne, lubię taką zimę, choć szczypie w nos i uszy :))
Trzymaj się cieplutko, Krysiu!!
Buziaki!!
Prześlij komentarz