wtorek, 29 grudnia 2009

Spacerem wzdluz kanionu Ryuoukyo


  • Czas spędzany w wodzie i przy wodzie, z rzeki rwącej szumem do poduszki, trwa , nie ucieka, jest go wybornie dużo i gdy minie kalendarzowe dwa i pól dnia, i wsiadamy w autokar do Tokio, dziwimy się jak hojnie obdarował nas . 
  • A może naprawdę minął tydzień?


2 komentarze:

Polponka pisze...

Uuch, jak fantastycznie! Sama bym gdzies wyskoczyla... Szczesliwego Nowego Roku zycze, jak najwiecej takich relaksujacych wypraw i jak najmniej uciazliwej codziennosci!

Mikesz pisze...

Ja również Przychylnego, Podróżami
Pachnącego, Niespodziankami Przyprawionego, Zaskakująco Interesującego Roku życzę!