- Wszystkie buzie usmiechniete! Pora wsiasc na rower i ruszyc na objazd ulubionych miejsc.
- Tak bylo w niedziele, a dzis juz sniezy nam pieknie,gdzie nie spojrzec ,wiruja platki wisni, przywiozlam jej we wlosach, w koszyku rowerowym, w kapturze kurtki.
- Dzieciaki biegaja i lapia platki do czapek, inne podnosza garscie wisniowego dywanu i wyrzucaja z rozmachem w gore, aby jeszcze raz zasniezylo!
środa, 8 kwietnia 2009
Nareszcie
poniedziałek, 30 marca 2009
AKUKU po latach
Wisnie robia nas w konia , a mlode kloniki takie cudnie delikatne zielone
a wiec alternatywne Happami!
- Nasze dzieci mialy dwa lata, a my wspolnie,w szostke, je pasalysmy w lokalnych parkach, na laczkach ogrodow, w brodzikach...nazwalysmy sie "peek-a- boo" po polsku, na moja czesc.
- Dzis po latach zaciagnelysmy nasze dziesieciolatki do powszechnie znanego ogrodu przy Shinjuku Sanchome, niektore z nas dojechaly spoza Tokio wiec bylo wygodnie.
- Tesknilysmy do dwoch "Akukanek", jednej w Osace, drugiej na Kyusiu.
niedziela, 29 marca 2009
Sniadanie
czwartek, 26 marca 2009
Chodzimy tu i tam i siam-Yugawara
Podobno ma osiemset lat...
A tu prezentuje mily zwyczaj malych miejscowosci: towar jest, apetyczny,kuszacy,wokol zywej duszy, kuszace, i tylko puszka-sejf na gotowke, cena tych mini pomaranczek 300jenow za siatke, wrzucilismy. "golden orendzi"- slodko kwasne bardzo soczyte i meczace w obrobce.
Yugawara
- W dawnych dobrych czasach , kazda dzielnica Tokio miala kilka miejsc wypoczynkowych dla szanownych rezydentow.Tanio, mini luksus na chudsze portfele. Obecnie pare dzielnic korzysta z jednego osrodka.
- My zarezerwowalismy sobie takowe tanie dwa noclegi z obiadami i sniadaniami w Yugawara, stacja przed Atami. Dokladnie sprawdzono nasze dokumenty poswiadczajace zameldowanie w dzielnicy Toszima i spa hotel byl nasz.
środa, 25 marca 2009
Jedziemy na wycieczke !
- Najnowszym modelem pociagu "Romance Car" zacumowanym w Shinjuku.(Jest nowszy model, sprawdzilam, ale nie odjezdza z tej stacji).
- Zaiste, to nie lada gratka.Taaaki ladny pociag.
- Pojedyncze siedzenia zostaly dramatycznie zdobyte w ostatnich pietnastu minutach przed odjazdem.Po prostu nie odchodzilismy od dwoch okienek-ekranow , klikajac non stop i czekajac az serwis online pokaze jakies wolne miejsce z odzysku, blokowalismy w ten sposob innych , ktorzy chcieli zarezerowac bilety na pozniejsze terminy.
- No bez przesady, nie blokowalismy..nie bylismy AZ tak romantycznie zaslepieni! "Monitorow pod dostatkiem , nie widzi paan? prosze sobie tam podejsc! nie musi mi pani wisiec na plecach!no to co ze tu stoje juz 10 minut,prosze sobie stanac obok!"
- ...Nie... takiej zdan wymiany nie bylo, a walka o to, kto pierwszy wcisnie guzik"Kupuje" toczyla sie w milczeniu.....
niedziela, 15 marca 2009
Zielona Omote Sando
Subskrybuj:
Posty (Atom)