niedziela, 28 czerwca 2009

Gorace zrodla i basenow moc

  • Dopiero niedzielny wieczor i poniedzialek od otwarcia o 10:00 az do wyjscia o 14:30 tak sielsko wygladal.
  • Dlatego wlasnie przyjechalismy tu poza sezonem , z noclegiem , zwalniajac sie z pracy i dziecko ze szkoly.
  • Te manipulacje zawsze mnie przygnebiaja i zastygam w zalu nad niemozliwoscia wypoczynku bez tloku, za ludzkie ceny , w czasie wakacji w tych wszystkich super spa, parkach wodnych, dysnej landach, wesolych miasteczkach- dlaczego sa za male albo dlaczego jest nas za duzo? Dlaczego zmuszani jestesmy by sie nawzajem nieznosic za bycie tlumem?
  • Jedno jest pewne: wakacje sa za krotkie , za duzo tez swiat narodowych rozproszonych po kalendarzu a za malo porzadnych urlopow dwa tygodnie ciurkiem. Zal moj bezbrzezny, bo ani przyczyny zglebic ani rozwiazania wymyslec nie zdolalam ...
  • W Hawaiians bawilo mnie wykrywanie perfidnych U-nie-dogodnien, majacych na celu jak najefektywniejsze wyssanie kasy klienta i jak najkrotsze przebywanie owego w stanie wypoczynku czyli w wodzie.
  • Pomimo wszystkich diabolicznych planow usidlenia nas, udalo nam sie przezyc ,wypoczac i nie wydac wiecej niz sami chcielismy.
  • NU PAGADI, skoro juz mamy swoje sciezki, jeszcze przyjedziemy nie raz!





sobota, 27 czerwca 2009

Skomplikowana misja sie powiodla

Zostalam oddelegowana w nieznane, by zdobyc jeden z kilku starych modeli sprzedawanych za grosze . Bedziemy go takze uzywac za grosze przez dwa lata kontraktu, po odlaczeniu jakichs opcji. Szczegoly sa dla mnie niepojete i nawet nie mam zamiaru ich poznawac . Faktycznie, to imponujace- za stowke sie udalo. Ale ja wole zwykla komorke z guzikami. I co najwazniejsze po prostu telefon i sms i NIC wiecej. Od soboty nie ma Tosziego-znikl w czelusciach aifonowych, i kusi, kusi. A ja go zmywam.
  • On- zobacz co za swietna rzecz-"around me"-klikasz i juz wiesz gdzie jest supermarket, kawiarnia, bank..
  • Ja- do tego samego supermarketu chodze 12 lat, banku raczej nie odwiedzam, kawe pije w domu , bo wiadomo na luksusy nas nie stac, ale czekaj...okulary bym chciala naprawic i buty...
  • On-no wiesz ! ta funkcja to nie na takie przyziemne sprawunki...


sobota, 20 czerwca 2009

Hartowanie podniebienia

  • Pierwsza proba curry parenascie lat temu... bylo to "amakuci balmondo kare"czyli curry lagodne, "slodkie",a wydawalo sie bardzo ostre- nic dziwnego -raczej obcy to Slowianom smak.
  • Potrawy slone i pieprzne, tluste , kwasne - czy to typowo polskie? Ciekawe co teraz sie na co dzien jada.
  • A ja sprobowalam co by bylo gdyby i... kupilam TO-trzydziestokrotnie "skarowane" KARE -bylo smaczne!!!
  • Na zdjeciu dowody mej dzielnosci-paczka z sosem curry 30 razy ostrzejszym od najlagodniejszego.(Zwykle jadamy takie z numerkiem 3 lub 4).
  • Mala torebka zawiera wzmacniacz z jednej z wielu super ostrych papryk - brazylijskiej pimenta de cheiro -i po dodaniu mamy sos o numerze 45 w skali ostrosci, nie wiem przez kogo ustalonej, widocznej na sosach kupowanych w lokalnych sklepach.
  • 30stka jest OK wiec przy dopingu rodzinki dodaje wzmacniacz i otrzymuje 45"karatowa" mikstura-zjadlam- ratujac sie pozniej swieza pietruszka i chrupaniem lisci kapusty, aby moje hartowane podniebienie doznalo nieco ulgi- lepiej NIC nie pic!

sobota, 13 czerwca 2009

W ambasadzie juz wakacyjnie

  • Oto od lewej:pani Malgosia, nauczycielka grupy najstarszej, przerabiajacej podrecznik do jezyka polskiego z klasy czwartej, pani ambasador Jadwiga Rodowicz , pan konsul i uczennica.
  • Uczennica myslala-"nareszcie koniec", a tu figa, bo mama zaraz wykorzystala nagrode, ksiazke "Tajemniczy ogrod" do codziennego cwiczenia czytania w domu.
  • Na zdjeciu mamy "Legendy polskie"ale poniewaz juz nieraz dostawalysmy "legendy" z roznych okazji a w szkole to nawet niedawno bo w kwietniu, pozwolono nam wybrac inna ksiazke!Dziekujemy, pani Malgosiu!

niedziela, 7 czerwca 2009

niedziela, 31 maja 2009

Sportowo

  • W corocznym dniu sportu najbardziej lubie te zabawe-dzieci tworza piramidki .Dwoje po bokach, jedno z przodu podtrzymuja gracza glownego-ktory ma za zadanie szybkim ruchem sciagnac przeciwnikowi czapke.
  • Piramidki czerwonych i bialych suna po boisku szukajac ofiary. Na koncu walczy sie o czapke przywodcy obu druzyn dostajac za nia wiecej punktow.
  • Uczestnicy sa uczniami klas piatych i szostych, wiec mlodsi ciesza sie gdy dorastaja do "rycerskiego wieku", by wreszcie dosiasc rumaka !(konkurencja nazywa sie KI-BA -SEN)



wtorek, 12 maja 2009

Piata klasa to ma dobrze...

  • Bo jak sie jest piatakiem to sie jedzie na wycieczke z dwoma noclegami! I to gdzie! Ho ho nad jeziora otaczajace Swieta Gore Fuji, nad Yamanakako!
  • Na zdjeciu dzieci po wysluchaniu krotkiego przemowienia szanownego dyra, zostaly poproszone o odwrocenie sie do rodzicow (a jakze- wstali, tatusiowie tez, zaspani przyszli ; i mamy z pieskami na porannym spacerze, i mamy bez pieskow(ja))
  • i o krzykniecie :"Do zobaczenia, nareszcie wolnosc , hurra, jedziemy i wrocimy!" a widownia miala odryknac: "To se kurka jedzcie, na zdrowie, nareszcie w domu troche spokoju bedzie!"
  • ...to tak w wolnym tlumaczeniu ... na fali uczuc... a w oryginale:
  • dzieci: ITTEKIMAS !
  • tlum: ITTERASSHIAI !