Nareszcie wybraliśmy się w las.
- Następnego dnia zesztywniały mi mięśnie,a przecież to takie pagórki leśne a nie góry powyżej strefy kosodrzewiny...Na końcu gorące spa i piwko.Pyszne powietrze!
- Wycieczka dużą grupa nowo poznanych ma mnóstwo plusów-dziecko zamęcza innych a oni uprzejmie zabawiają je, bojąc się źle wypaść, jest pełno słodyczy do podziału i zawsze jest ten jeden ON , z którego można się nabijać cyklicznie gdy zabraknie tematu. I na nowo się rozkręcić i o celu włażenia po to, by zleźć i się zmęczyć - nie myśleć zbyt poważnie.

2 komentarze:
Hej, hej Krystyno...
nie zapominaj, że nie tyle ważny jest często cel, ale sama droga do niego ;) To tak a propos uroczego podsumowania przez Ciebie Waszej równie uroczej eskapady ;)
Super zdjątka ;)
Pozdrawiam serdecznie!!
Ewa
czeesc Ewcia, a jak zima u Ciebie ,ladnie masz w okolicy?
Prześlij komentarz