- Dziś dzień wizytacji w szkole. (Malwi! we wrześniu liczę na opowieść o szkole Antosia!)
- Czwarta klasa. Dzieciaków chmara -36 szt.

- W kolorowych woreczkach są serwety na biurko.
- Klasa w porze obiadu zamienia się w stołówkę, zsuwa się po sześć jednoosobowych biurek w jeden duży stół jadalny .
- W torbach na zamek sprzęt na zajęcia plastyczne.

Biurko Kewpie.
- Po prawej zeszyty i książki, rano przyniesione i wyjęte z tornistra
- po lewej na stałe w szkole zostawiane przybory szkolne-piórnik, kredki, klej, nożyczki itp.-na dłuższe przerwy( nowy rok, letnie wakacje) obie części składa się w podręczną plastikową teczkę i zabiera do domu
- Wiszą z boku ścierki -jedna do biurka, druga do podłogi.
- Na WF- ie ćwiczą różne sposoby "skakankowania", stąd skakanka w klasie.
- Biurko-stoliki jak widać dobierane są stosownie do wzrostu ucznia.
- Na oparciach lub na siedzeniach, kaptury przeciwpożarowe. Maja chronić głowę. Na szczęście nie musiały być dotąd użyte inaczej, jak tylko podczas ćwiczeń.

Nowy nauczyciel. Po raz pierwszy PAN. Lekcja japońskiego.

UFF, nie zdążyły wszystkie zrobić tego nieuniknionego V.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz