niedziela, 20 kwietnia 2008

Karnawał na lodzie( dla tych, co maja forsy jak lodu)


  • Nie mogę uwierzyć, ze dwugodzinny pokaz jazdy figurowej może kosztować rodzinkę zaledwie trzyosobowa tyle, co miesięczny czynsz za mieszkanko w Saitama, a za kawalerkę w Tokio. Doliczmy dojazd i jakieś jedzonko.
  • Japon przypomniał mi, ze kiedyś dawnymi czasy obdarzono nas bilecikami za 40 tysięcy na osobę, na zapasy sumo.

Wysiedliśmy. Arena, a tam i tez Muzeum Lennona. W tle szinkanseny zasuwają.

  • Zdjęć w czasie występu robić nie wolno.
  • Zakazu przestrzegania pilnują ciecie siedzący tyłem do lodowicha wpatrzeni bacznie w tłum.


Brak komentarzy: