piątek, 28 marca 2008

Nad rzeczką Meguro

  • Byłyśmy w Ambasadzie, złożyć podania o paszporty. Dwa stałe, jeden tymczasowy.
  • Po wypisaniu ośmiu, doszło dziewiąte papierzysko o nadanie numeru pesel i dziesiąte-zgoda rodziców na paszport dziecka.
  • Pozostaje jedynie dostarczyć ojca dziecka, aby złożył podpis osobiście.
  • Wróciłyśmy wymęczone do Ebisu-----
  • ----Wróciłyśmy do Ambasady po niezwrócony oryginał odpisu z aktu urodzenia
  • NIE, OOO NIE nie wróciłyśmy do Ebisu-i idąc w przeciwnym kierunku, z górki, na rzekę Meguro trafiłyśmy, pięknie pospacerowałyśmy i potem jeszcze długo i szczęśliwie żyłyśmy




Brak komentarzy: