niedziela, 16 marca 2008

Niedziela, rowerowo oczywiscie.


  • Do parku Kitanomaru jechaliśmy przez Korakuen, potem w prawo na Iidabashi, no i raz dwa w bok na Kudanshita i hop.
  • Małe to Tokio, nawet dziewięciolatek jedzie i nie marudzi(brawo Kaorina!)
  • A przed parkiem kolejki fanek na występy w Budokanie. Nie zrobiłam zdjęć- laski były...jakieś takie" wszystkie grube ,na czarno i brzydkie"tak ujęła to moja mała, pewnie te ładniejsze wybrały się z kolegami na randkę, pod śliwy, magnolie, wiśnie!!!no a reszcie pozostaje wzdychanie do idoli na scenie...




  • W korakuenowym LAQUA, pokazywali rękawice, kaski i inne relikwie Gigantów.
  • Można było nawet w ich imieniu wywiadu udzielić...

Brak komentarzy: