sobota, 17 maja 2008

Arbuzowa ciuciubabka i świętojańskie ogniki

  • "Suika łari"-czyli rozbijanie arbuza w gronie życzliwych (prosto do przodu!!!) i psotników (zdecydowanie w prawo, jeszcze w praaawooo!!!!) to naprawdę przednia zabawa.
  • Apeluje do wszystkich miłośników zabaw i wygłupów wszelkich by zajęli się rozpowszechnieniem suika łari w Polsce!!!
  • W przedszkolach, szkołach, w gronie znajomych, letnia pora, na początek lata, na koniec, i w środku-w Japonii poluje się na arbuza masowo, okres ochronny arbuza nie dotyczy wiec nawet ciepłą wiosna, czemu nie?



  • Przesilenie letnie wyczul Radek intuicyjnie i rzeczywiście za miesiąc to byłaby już końcówka pory deszczowej,
  • a więc mamy Święto Kupały, słowiańsko -japońsko-magiczna noc przy kobzie i szamisenie, bębenkach i piszczałkach przypadkowo obecnych muzyków.
  • Ogniotwórca był kniaź Radosław.


Brak komentarzy: