- OOO, proszę trafiliśmy na plażę akurat, gdy jakaś grupa ludna w "dzibiki" się bawiła .
- Wspólne wyciąganie sieci, uprzednio(dzień wcześniej?bladym świtem?) na zamówienie zarzuconej,a następnie uczta z wyciągniętych skarbów, o ile są jadalne....
- Ja tez kiedyś brałam w tym udział, zdaje się, ze w koszt zabawy był już wliczony lancz, ale złowione ryby tez na grillu się znalazły
niedziela, 18 maja 2008
Plaza Miura
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz