skip to main | skip to sidebar

szipporoki

sobota, 3 maja 2008




  • Zdjęć autorka w swej własnej rowerowej osobie.
  • A dalej było tak: zadzwonił Japon, z dziećmi zostawiony, ze kaszel i straszny i co robić i...
  • zamiast na Roppongi i Akasaka, tą samą dróżką w 40 minut!!! byłyśmy spowrotem..
  • AHA ! A "TokioTałę "wyłączyli!! O północy!
Autor: Mikesz o 23:37

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Znajomi

  • Jacek

Linki

  • swiat arabski
  • kolorowy swiat
  • codziennna japonia
  • Blue Lotus
  • Anna
  • AKA

Archiwum bloga

  • ►  2010 (4)
    • ►  maja (1)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2009 (47)
    • ►  grudnia (5)
    • ►  listopada (2)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (5)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (6)
    • ►  lutego (8)
    • ►  stycznia (7)
  • ▼  2008 (105)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (7)
    • ►  września (6)
    • ►  sierpnia (6)
    • ►  lipca (5)
    • ►  czerwca (12)
    • ▼  maja (10)
      • Ostatnio znalezione przypadkiem
      • Dzień dobry
      • Plaza Miura
      • Arbuzowa ciuciubabka i świętojańskie ogniki
      • Druga Niedziela Maja -Dzien MAMY
      • Wyspa snów albo marzen-Yumenoshima
      • Tak, jestesmy nadal w Tokio!
      • Tramwajem do Arakawa
      • Tokio nocą i rowerem oczywiście
      • Bez tytułu
    • ►  kwietnia (15)
    • ►  marca (15)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (13)

O mnie

Moje zdjęcie
Wyświetl mój pełny profil
 
Locations of visitors to this page